





Masz do dyspozycji dokładnie 36 monet oraz dokładnie 3 puste worki. Włoż wszystkie monety do worków, tak aby w każdym z 3 worków znalazła się nieparzysta ilość monet.
Worki mają być w takim samym stanie przed i po wykonaniu zadania. Monet nie wolno dokładać, zabierać, przecinać, przetapiać. Wszelkie szachrajstwa są kategorycznie zabronione!






Po polu szachowym 4x4 poprowadź konika szochowego tak by na każdym polu ustał tylko raz






Wyobraź sobie, że Ziemię wzdłuż równika przepasano olbrzymim murem, składającym się z 169834650822354 cegieł. Każda cegła waży 1,5 kg. Oile razy Ziemia stałaby się cięższa, gdyby postawiono na niej taki mur?






jaki jest następny wyraz ciągu:
1,11,21,1211,111221, ??






Ten szyfr wcale taki słaby nie jest. Jest w nim pewna zagadka którą trzeba rozwiązać:D:D
shsmć mfłeąg tzhdp ohł ozćuźńćdp shłżuąwć
Powodzenia:D:D






Co to jest, że im więcej z niej zabierasz tym większa się staje?






W przestrzeni kosmicznej swobodnie dryfuje kosmonauta. Przy sobie ma tylko gaśnicę (pozdrowienia dla Gita, łebski facet) a przed sobą parę kilometrów do statku - bazy. Odpala gaśnicę i używając jej jako silnika odrzutowego zbliża się do statku. W pewnym momencie w gaśnicy skończyła się piana. Kosmonauta szybko obliczył, że ma wystarczającą prędkość, aby siłą rozpędu dotrzeć do celu. Na jego nieszczęście załoga statku pozbywała się w tym czasie śmieci i te z impetem wpadły na naszego bohatera. Nic mu się nie stało, ale w wyniku zderzenia stracił cały pęd i zawisł w przestrzeni kosmicznej na parę metrów przed statkiem. Nie ma żadnego kontaktu z załogą, statek ma okna po drugiej stronie, więc załoga nie może go dostrzec. Rzucenie pustą gaśnicą w kadłub też nie wchodzi w rachubę, bo i tak nikt tego nie usłyszy. Choćby nie wiem jak przebierał nogami i rękami bez punktu podparcia nie jest w stanie ruszyć się nawet na centymetr do przodu. Na domiar złego za 5 min. kończy mu się tlen.
Co w takiej sytuacji powinien zrobić kosmonauta
Dodam, że statek ma drzwi do śluzy otwierane od zewnątrz i to one są celem jego podróży.






Pan Nowak z synem postanowili udać się do hydraulika, aby namówić go do odwiedzenia domu w sprawie beznadziejnie zepsutego kranu. Co prawda wyjeżdżali teraz na miesięczny urlop, ale chcieli sobie zapewnić wizytę tego cenionego specjalisty w pierwszych dniach po powrocie. Hydraulik znany był jako dobry fachowiec i jako wielki dowcipniś. Po wyłuszczeniu prośby, hydraulik zamyślił się i powiedział:
- Sprawa nie jest prosta. Jeśli panowie wracacie w poniedziałek, to w poniedziałek nie będę mógł już chyba przyjść, bo pociąg się może spóźnić. We wtorek mam pogrzeb wujka, we środę są imieniny mojej żony, a w czwartek zawsze muszę siedzieć w warsztacie. W piątek zawsze chodzę do dyrekcji, mam więc niewiele czasu, a w sobotę dzień pracy jest i tak krótki. Potem zaś ja sam jadę na urlop, chyba więc odłożymy to do mojego powrotu.
Usłyszawszy to, pan Nowak zasmucił się nie na żarty. Ale jego syn uśmiechnął się i powiedział:
- A więc oczekujemy pana we wtorek! Hydraulik mrugnął okiem i odparł:
- Widzę, młody człowieku, że nie jesteś żółtodziobem. A więc we wtorek!
Pytanie: Dlaczego młody Nowak był taki pewny tego wtorku?






Znajdź trzy liczby całkowite dodatnie, takie że ich iloczyn jest kwadratem liczby całkowitej, a także suma dowolnych dwóch jest kwadratem liczby całkowitej.






W Wąchocku jest tylko jedna klinika dentystyczna, w której przyjmuje dwóch specjalistów. Doktor Borowski ma piękne, zdrowe zęby. Uzębienie doktora Brzęczyszczykiewicza to obraz nędzy i rozpaczy. Wyobraż sobie, że lądujesz w tej miejscowości z potwornym bólem zęba. Pod opiekę którego ze specjalistów lepiej się udać?