Doktor Arnold-psychiatra z Nowego Jorku, napotkał podczas swej pracy najgorliwszego na świecie mola książkowego. Był już taki od dzieciństwa. Caly czas pożerał książki.
A jednak nigdy nie pracował zawodowo ani nie chodził do biblioteki. Nie odziedziczył po nikim fortuny, prawdę mówiąc nie miał ani grosza
Jak więć mógł pochłonąć tyle książek?
Administrator: Guanabana, skrypty tej strony pozwalają na używanie tagów HTML tylko z tego edytora, nie zezwalają na inne. Proszę używaj formatowania tylko z edytora, w przeciwnym razie będziemy musieli odrzucać Twoje zagadki, dzięki.
Do psychiatry trafił świr, który zjada książki.
od dziecka całymi godzinami przesiadywał w empiku, polubili go tak bardzo, że pozwalali mu zostawać tam na noc, w ten sposób mógł pochłaniać tyle książek.
Był po prostu robakiem - molem książkowym. Nigdzie nie jest napisane że to człowiek.
Obalenie odpowiedzi, jakoby mól był zwykłym robakiem/insektem:
W treści zagadki jest: "Był już taki od dzieciństwa."
Z tego co wiem, to robaki nie mają dzieciństwa.
to mało wiesz :)
Tym molem był pewien chłopiec. Poszedł do szkoły i tam mu dali tyle książek... =)
Pożerał może oznaczać zjadał, człowiek mógłby zjadać makulaturę gdyby miał silną wątrobę i żołądek, może on taki miał.