Był sobie szejk który miał dwóch synów. Po jego śmierci został odczytany testament w którym było napisane że cały majątek otrzyma ten syn który przebędzie jak najwolniej określoną trasę przez pustynię. Każdy z synów wybrał jak najwolniejszego wielbłąda i ruszyli w drogę. Po przejechaniu około połowy trasy zatrzymali się w domu pustelnika aby odpocząć. W pewnym momencie bracia wybiegli z chaty wsiedli na wielbłądy i popędzili ile sił. Pustelnik coś im powiedział. Pytanie jest: Co im powiedział pustelnik że nagle bracia tak popędzili? Testamentu nie można zmienić.
Na zagadkę nie znam odpowiedzi, usłyszałem ją od koleżanki. Trochę nad ty myślałem ale nic nie wymysliłem. Ciekawy jestem waszych sugestii. pzdr
Chyba części zagadki nie dopowiedziałeś. Którego wielbłąd wolniej przebędzie pustynię powinno być. Ale rozwiązanie jest takie, że synowie po prostu zamienili się wielbłądami i dlatego gnali jak szaleni.
Zagadka powinna brzmieć "syn którego wielbłąd pokona trase wolniej" lub cos w tym stylu, poniewaz wtedy pustelnik mógl im powiedziec zeby zamienili sie wielbladami i pedzili do mety. Wyprzedzając wielbładem brata, swojego wielbłąda automatycznie powodujemy to ze nasz zwierzak dotrze do mety ostatni.
"Spadek waszego ojca jest obciążony ogromnymi długami..."
pustelnik powiedział, że któryś z nich w końcu umrze po tylu dniach na pustyni i że to się w ogóle nie opłaca. (Ciekawe, czy to to rozwiązanie...) :)
racja, ciekawe...
Bracia byli bliżniakami. Załóżmy, że jeden miał na imie Adam , a drugi Michał. Pustelnik powiedział im żeby zamienili się ubraniami. Wtedy Adam będzie jako Michał i na odwrót. Bracia ścigali się, który pierwszy. Wtedy będzie sprawiedliwie osądzić, który jest lepszy. Dopiero po zakończeniu wyścigu bracia zamieniliby się ubraniami, a brat, który by wygrał czyli ten drugi w wyścigu oddałby majątek temu który byłby pierwszy.
żle napisałeś treść ... ta zagadka brzmi troche inaczej:) majatek miał otrzymać ten syn którego wielbłąd pierwszy przekroczy brame...wtedy braciia zamieniahja sie wielbłądami:)
jak najwolniej mieli przebyć określoną trasę! czyli tylko tą do pustelnika a dalej już kto pierwszy ten lepszy
Zamienili się wielbłądami :p
Chodzi o to że syn który jako drugi dotrze na mete otrzyma spadek. "pustelnik powiedział że on był pierwszy"
że niby pustelnik był również synem szejka?
ale wy bystrzy jestescie rozwiazanie: okazalo sie ze ojciec zyje
pustelnik mógł powiedzieć, że dał im zatrutej wody, a lekarstwo jest w... domu ojca.
ironia losu, a może test? czy cenią to co najważniejsze? swoje życie, czy majątek?
być może majątek dostanie tak na prawdę ten, który pojedzie najszybciej, ratować swoje życie (część założeń prawdziwego testamentu, nieznanego synom)
być może więc prawdziwy testament zakładał takową próbę dla synów?
dorzucę takie rozwiązanie.
na pustyni nie ma pustelników! kto widział dom na pustyni? oaza owszem, namioty, ale nie dom "(...) w połowie trasy".
była to więc fatamorgana, zwidy czy inne omamy. a zaczęli jechać szybciej, bo zrozumieli, że skarb, to stracą i to największy - życie, jak sie nie pospieszą (jechać jak najwolniej przez pustynię - bez komentarza).
Mógł też im powiedzieć, że im szybiej zmęczą i dobiją swojego wielbłada szybką jazdą, tym wolniej bedzie poźniej ten wielbład jechał;p
Pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi.
póstelnik powiedzał rze jest gejem XDDDDDDDDDDDDDDDDD