Pan Adam mówi, ze pan Grzegorz klamie. Pan Grzegorz
twierdz, ze to pan Marcin klamie. Pan Marcin jednak mówi, że panowie
Adam i Grzegorz klamią.
Który z tych panów klamie, który zas mówi prawde?
Rozwiązanie podam jak nikt długo go nie poda:D
Panowie Adam i Marcin kłamią, a pan Grzegorz mówi prawde.
Adam kłamie więc Grzegorz mówi prawdę Marcin kłamie mówiąc że Adam i Grzesiek kłamie bo Grzesiek mówi prawdę.
Pan Adam kłamie więc Grzesiu mówi prawdę, więc Marcin kłamie bo tylko Adaś kłamie a Grzegorz mówi prawdę.
Każdy mówi że kolejny kłamie więc ktoś z nich musi mówić prawdę.
Zaczynając od końca, gdyby Pan Marcin mówił prawdę to Pan Grzegorz i Pan Adam musieliby kłamać. Jednak w tym wypadku Pan Grzegorz skłamałby a Pan Adam powiedziałby prawdę na temat Pana Grzegorza, więc rozwiązanie nie ma miejsca.
Kolejny przypadek jest wtedy gdyby Pan Grzegorz mówił prawdę na temat Pana Marcina, który w tym wypadku musiałby kłamać. Oznaczałoby to wtedy, ze Pan Adam i Pan Grzegorz mówią prawdę, a takie coś przez ich zdania nie może mieć miejsca gdyż wypowiedź Pana Adama wyklucza wypowiedź Pana Grzegorza.
No i ostatni przypadek gdyby Pan Adam mówił prawdę, oznaczałby że Pan Grzegorz kłamie, a to z kolei oznaczałoby że Pan Marcin mówi prawdę co na początku rozpatrzyliśmy, bez powodzenia.
Zagadka nie ma rozwiązania ;)
Wszyscy mowia w takim razie prawde xD
Bo kazdy "zwala" na siebie nawzajem, a nastepnie uwazaja ze klamia ^^
Hmm ... zagmatwane to ;]
Adam i Marcin mówią prawdę ,Grzegorz kłamie
Pan Adam kłamie więc Grzesiu mówi prawdę, więc Marcin kłamie bo tylko Adaś kłamie a Grzegorz mówi prawdę.
Pan Adam kłamie więc Grzesiu mówi prawdę, więc Marcin kłamie bo tylko Adaś kłamie a Grzegorz mówi prawdę.
Pan Grzegorz mówi prawdę a p. Adam i p. Marcin kłamią.
wszyscy
pan adam kłamie
Proste. Dowód nie wprost: 1. zakładając, że Adam mówi prawdę, Grzegorz musi kłamać, że Marcin kłamie. Oznacza to, że Marcin mówi prawdę, co zaprzecza założeniu.
2. Zakładajac, że Grzegorz mówi prawdę, Marcin musi kłamać, że Adam i Grzegorz kłamią. Oznacza to, że Adam lub Grzegorz mówi prawdę. Jednak Adam musi kłamać, co wynika z założenia. Nie ma sprzeczności, bo jeszcze pozostaje Grzegorz, który mówi prawdę, co zgadza się z założeniem.
3. Dla potwierdzenia powyższego wniosku można sprawdzić, że Marcin musi kłamać. Gdyby mówił prawdę, sam sobie by zaprzeczył.
W zasadzie można pozostać na p.2, bo można łatwo udowodnić, że jednocześnie dwóch nie mówi prawdy.
Proste. Dowód nie wprost: 1. zakładając, że Adam mówi prawdę, Grzegorz musi kłamać, że Marcin kłamie. Oznacza to, że Marcin mówi prawdę, co zaprzecza założeniu.
2. Zakładajac, że Grzegorz mówi prawdę, Marcin musi kłamać, że Adam i Grzegorz kłamią. Oznacza to, że Adam lub Grzegorz mówi prawdę. Jednak Adam musi kłamać, co wynika z założenia. Nie ma sprzeczności, bo jeszcze pozostaje Grzegorz, który mówi prawdę, co zgadza się z założeniem.
3. Dla potwierdzenia powyższego wniosku można sprawdzić, że Marcin musi kłamać. Gdyby mówił prawdę, sam sobie by zaprzeczył.
W zasadzie można pozostać na p.2, bo można łatwo udowodnić, że jednocześnie dwóch nie mówi prawdy.
Sądzę, że kłamie pan Adam .. :)
Zagadka nie ma rozwiązania,wszyscy kłamią.