





To kilka miejscowości i busynków w Londynie. Orginalna pisownia
ΘXΔE ΠΑΣΛ
ΨΕΝΒΜΕΧ
ΔΟΨΛΙΛΗ ΤΥΣΕΕΥ
ΣΟΧΑΜ ΑΜΒΕΣΥ ΘΑΜΝ
ΥΣΑΖΑΜΗΑΣ ΤΡΘΑΣΕ
ΠΙΓΓΑΔΙΜΜΧ ΓΙΣΓΦΤ
ΥΟΨΕΣ
ΒΣΙΥΙΤΘ ΝΦΤΕΦΝ












Wchodzi Kowalski do sklepu, wskazuje na coś ręką i mówi:
- Poproszę siedem z tych.
- Płaci pan cztery złote.
Wraca po godzinie i mówi:
- Poproszę jeszcze czternaście.
- Płaci pan osiem złotych.
Znowu po godzinie wraca i mówi:
- Jeszcze sto czterdzieści mi potrzeba.
- Dwanaście złotych.
Co kupował Kowalski?






Zamek z wody, klucz drewniany, mysz uciekła, kot złapany...
O czym mowa?






Na płaszczyźnie rysujesz kolejne proste w taki sposób, aby dzieliły płaszczyznę na jak najwięcej części (1 prosta - 2 części, 2 proste - 4 części, itd..).
Znajdź wzór matematyczny, który opisze zależność między ilością prostych (n), a liczbą maksymalnych części płaszczyzny (W) na które te prostę ją dzielą.
W(n) = ?
Pamiętaj, żeby uwzględnić zerową ilość prostych.






Jaki powinien być następny wyraz ciągu? Jaki będzie ostatni?
13, 1, 14, 12, 22, 20, 28, 12, 18, 12, 7, 18...






W w języku celtyckim
Początek był jej przed jajem
Nie nad, anty pod
Praśne pieczone daj je!
10 z 4
to manoskryptów moc tajemna plonie!






Gdy w 1972 roku arcymistrz Aleksander Alechin pokonał w meczu o mistrzostwo świata w szachach genialnego Kubańczyka J. R. Capablancę (czyt.: kapa-blankę), stanął u szczytu sławy i artyzmu gry szachowej. Nie było wówczas arcymistrza, który mógłby mu zagrozić. Alechin przerastał nawet najwybitniejszych ówczesnych arcymistrzów nieprawdopodobnym talentem kombinacyjnym, zdumiewał precyzją matematycznego mydlenia, umiejętnością obliczania z żelazną logiką różnych wariantów sytuacji na szachownicy na wiele posunięć naprzód. Był - jakbyśmy to dziś powiedzieli - komputerem szachowym. Alechin był przy tym niedoścignionym mistrzem ataku, nie znosił bierności w grze, a jednocześnie umiał się znakomicie bronić. O jego niebywałej wyobraźni szachowej świadczy fakt, iż potrafił rozegrać "na ślepo", to znaczy nie widząc szachownic, seans gry jednoczesnej na 32 szachownicach!
W kilka miesięcy po zdobyciu szachowej korony otrzymał Alechin najdziwniejszą w swojej karierze szachowej propozycję od dwóch średniej klasy szachistów-amatorów.
Otóż dwaj młodzi ludzie zaproponowali Alechinowi rozegranie dwóch partii. Twierdzili przy tym, iż arcymistrz nie będzie mógł obu partii z nimi wygrać. Utrzymywali, że na pewno jedną z nich wygrają lub obie zremisują. Alechin miał zagrać po jednej partii z każdym z nich: na jednej szachownicy miał grać białymi, na drugiej - czarnymi, i wykonywać posunięcia na przemian.
Alechin był wtedy w dobrym humorze (propozycję uczyniono podczas towarzyskiego przyjęcia) i niewiele myśląc wyraził na to zgodę. Jakież było jednak jego zdumienie, gdy już po kilku ruchach zorientował się, że na każdej szachownicy są powtarzane... jego własne posunięcia!
Praktycznie wyglądało to tak: Alechin wykonuje ruch białymi na pierwszej szachownicy, po chwili na drugiej, jego przeciwnik grający białymi robi ten sam ruch; Alechin odpowiada ruchem czarnych i to posunięcie z kolei powtarza na pierwszej szachownicy przeciwnik grający czarnymi. To tak jak gdyby Alechin rozgrywał partię sam z sobą..
Alechin od razu się zorientował, że wpadł w pułapkę sprytnie zastawioną przez pomysłowych młodzieńców. W tej sytuacji były tylko dwie możliwości: albo remis na obu szachownicach, albo jedną partię Alechin wygra, a drugą przegra.
Czy możecie sobie wyobrazić, że z tej beznadziejnej sytuacji Alechin znalazł wyjście? Wydaje się to nieprawdopodobne, ale ten dziwny turniej zakończył się podwójnym zwycięstwem arcymistrza!












