





W w języku celtyckim
Początek był jej przed jajem
Nie nad, anty pod
Praśne pieczone daj je!
10 z 4
to manoskryptów moc tajemna plonie!






Zagadka jest podobna do zagadki Einsteina, zapewniam że da się ją rozwiązać.
Obok siebie stoi 5 6 domów, każdy w innym kolorze. W każdym z domów, mieszkają osoby o różnej narodowości. Jedzą one rózne potrawy, są właścicielami różnych zwierząt (tylko jednego gatunku na dom) i jeżdzą różnymi samochodami.
Pytanie: Kto jeździ Ferrari?
Wskazówki:
- Litwin jeździ fiatem.
- Właściciel kota mieszka obok właściciela krowy.
- Biały dom jest obok niebieskiego.
- Ukrainiec mieszka w pierwszym domu i hoduje konia.
- W czerwonym domu jada się ziemniaki.
- Właściciel skody mieszka obok smakosza kapusty.
- Właściciel słonia ma tylko jednego sąsiada.
- Właściciel skody mieszka obok czerwonego domu.
- Trzeci dom jest różowy, a szósty zielony.
- Polak mieszka obok domu zielonego.
- Rosjanin ma sąsiada, który jest smakoszem ziemniaków.
- Rosjanin ma czarny dom.
- Smakosz pierogów mieszka obok niebieskiego domu.
- Pierwszy dom jest biały.
- Słowak mieszka obok Litwina.
- Włoch jada makaron.
- Ukrainiec nie jest sąsiadem Litwina.
- Właściciel psa mieszka obok właściciela kota.
- Smakosz pizzy ma sąsiada który jeździ polonezem.
- Smakosz pizzy ma rybki.
- Polak ma polskie auto.
- Mercedesem jeździ ten, który mieszka obok właściciela krowy.
- Rybki sąsiadują z psem.
Powodzenia!






Ktoś zapytał Arystokratesa : Która jest godzina ?
Ten mu odpowiedział: zostało jeszcze dwie trzecie tego co upłynęło.
Ktora jest godzina ?






Masz do dyspozycji dokładnie 36 monet oraz dokładnie 3 puste worki. Włoż wszystkie monety do worków, tak aby w każdym z 3 worków znalazła się nieparzysta ilość monet.
Worki mają być w takim samym stanie przed i po wykonaniu zadania. Monet nie wolno dokładać, zabierać, przecinać, przetapiać. Wszelkie szachrajstwa są kategorycznie zabronione!






Połowa litery, dźwiga książki i papiery






Ida 3 żółwie przez pustynie gęsiego, pierwszy mówi tak :
"przed sobą mam pustynie, za soba żółwia"
drugi mówi tak:
przed sobą mam żówia i za soba żółwia
trzeci mówi:
przed sobą mam żówia i za soba żółwia
jak to możliwe?






1+1 = 2
1+2 = 3
1+5 = 4
1+10 = 9
10+1+5 = 14
10+1+10 = ?
Podaj również zasadę tworzenia kolejnych sum.
P.S. Gdybym od razu podał rozwiązanie, nie byłoby zabawy. Mam nadzieję, że tej zagadki jeszcze nikt nie podał. Gdyby ktoś czuł się zakłopotany, mogę tylko mądrze odpowiedzieć, że istnieje reguła, którą da się znaleźć.
była podobna już...






Do pustej butelki po szampanie wrzucam 1grosz (moneta) , a następnie zatykam butelkę korkiem.
Jak odzyskać wrzuconego grosza bez wyciągania korka z butelki oraz niszczenia butelki i korka?






Co to jest? Udaje grzyba i śpiewa jak ptak.






Alicja przechadzała się właśnie wyłożonymi kamieniem ścieżkami rozległego lasu
Krainy Czarów, gdy z pobliskiego prześwitu doszły ją jakieś odgłosy. Będąc osobą
ciekawą wdrapała się na rosnące opodal drzewo i stała się świadkiem następującej
sceny...
Dookoła olbrzymiego stołu zgromadziło się 31 ludzi. Naprzeciw nich stał Mówca,
zabawny, odziany w szkarłatną tunikę profesor z krótką, białą brodą. Gestem
uciszył on zebranych i wygłosił najprzedziwniejszą mowę, jaką Alicji kiedykolwiek
zdarzyło się słyszeć.
- Koledzy logicy. My, najbardziej zdyscyplinowane i ścisłe umysły Krainy Czarów,
zgromadziliśmy się tu dzisiaj na naszej 125-tej dorocznej konwencji. Usłyszeć
będziemy mogli zadziwiające baśnie logiki, myśleć będziemy o rzeczach dla
zwykłych śmiertelników niepomyślanych, przemierzymy zbocza Gór Nieskończonych
Dociekań i najbardziej wymagające Szlaki Intelektu. Lecz wprzód musimy upewnić
się, że żaden intruz nie ukrywa się w naszym kręgu.
Po czym profesor ruszył dookoła stołu, każdemu mijanemu logikowi przylepiając do
czoła niewielką kolorową kropkę. Powróciwszy do swego miejsca u szczytu stołu,
rozpoczął objaśnianie zasad tego cudacznego eksperymentu.
- Każdy z was widzi kropki na czołach wszystkich swych kolegów, ale byłem
ostrożny, aby nikt nie dostrzegł koloru swej własnej. Zadaniem każdego z was jest
odgadnąć kolor, jakim jest oznaczone jego czoło.
- Tylko jedna jest reguła i jest ona prosta. Każdej minuty ten dzwonek wyda
dźwięk. Jeśli w chwili dzwonka ktoś z was znał będzie kolor kropki, którą nosi, niech
wstanie od stołu i dołączy do mnie na sąsiedniej polanie, gdzie konwencja będzie
toczyć się dalej. Jeśli jednak jego kolor jest mu wciąż nieznany, niech pozostanie
przy stole.
- Ten, kto pozostanie przy stole, gdy powinien był wstać, albo też wstanie gdy
raczej powinien był siedzieć, nie może rzecz jasna tytułować się logikiem. Ktoś taki
usunięty będzie z tej konwencji, z nieodwołalnym zakazem powrotu.
Profesor zamierzał już odejść, gdy jego uwagę zwróciło wyraźne zakłopotanie
najbystrzejszego z nowicjuszy. Jego wątpliwości rozproszył tymi słowy:
- Nie obawiaj się młodzieńcze. Jest możliwym rozwiązać to zadanie. Choć,
oczywiście, nie wolno wam w żaden sposób porozumiewać się ze sobą.
Nowicjusz uśmiechnął się, gdyż Mówca Zgromadzenia Najbardziej
Zdyscyplinowanych i Ścisłych Umysłów Krainy Czarów nie może wygłaszać zdań
fałszywych.
Na oczach zdziwionej już do wszelkich granic Alicji, profesor opuścił zgromadzenie i
eksperyment się rozpoczął.
Na pierwszy dzwonek opuściły stół cztery osoby. Na drugi, wszyscy z czerwonymi
kropkami wstali razem i wyszli. Przy trzecim nie poruszył się nikt, podczas gdy na
czwarty zareagowała przynajmniej jedna osoba. Wspomniany już nowicjusz oraz
jego obecna siostra, oboje z kropkami innego koloru, wstali krótko potem, ale każde
wcześniej, niż za ostatnim dzwonkiem.
Znużoną długimi mowami Alicję ogarnął głęboki sen zanim test dobiegł końca. Czy
możesz wyjawić jej, ile razy rozległ się dzwonek, zanim stół opustoszał?
Jest to najfajniejsza łamigłówka jaką znam. Naturalnie sam jej nie wymysliłem. Rozwiązanie podam, jak nikt inny długo tego nie zrobi. Powodzenia ;)