Google Custom Search
Jeśli znasz ciekawą zagadkę - dodaj ją do naszego serwisu!
1 2 3 4 następna » 
2010-08-15 21:16:17

dodał DajanaL
łatwa
ocena trudności
1.43/3.00 (76)
oceń!
łatwa
ocena jakości
3.06/5.00 (84)
oceń!

Sierotka stoi na jednym brzegu rzeki a jej mama na drugim jak sierotka może dostać się do mamy?

2010-08-15 21:12:04

dodał Greg
trudna
ocena trudności
2.47/3.00 (47)
oceń!
trudna
ocena jakości
3.23/5.00 (61)
oceń!

Bohaterami mojej historii są Nieśmiertelny i Superman. Oboje zamieszkują okolice Zaczarowanego Lasu. Pewnego dnia, jeden z herosów wyzywa drugiego na pojedynek w Zaczarowanym Lesie.

We wspomnianym Zaczarowanym Lesie jest 10 ponumerowanych źródeł. Superman ma dostęp do źródeł od 1 do 9 (włącznie), Nieśmiertelny natomiast do wszystkich 10.

Skutek śmiertleny ma zachowanie polegające na wypiciu wody ze źródła o numerze X, a następnie ze źródła < =X. (Np. Pijesz wodę ze źródła o numerze 5, a poźnie ze źródła o numerze 4 - umierasz).

Ideą pojedynku jest wymiana szklanek przez naszych bohaterów. Nieśmiertleny daje szklankę Supermanowi i odwrotnie. Panowie wypijają do dna. Po jakimś czasie Nieśmiertelny umiera, a Superman żyje dalej. JAK TO SIĘ STAŁO?

p.s. Podpowiedzi, które uzyskałem(po ciężkich negocjacjach):

- istnieje woda natrulana/neutralna

- jedynym "must" jest wymiana szklanek

- Nieśmiertleny nie umiera zaraz po wypiciu wody ze szklanki Supermana, ale poźniej!

- Panowie wchodzą do lasuw celu pojedynkowania się.

 

Rozwiązanie jest logiczne (takie dostałem zapewnienia). Nikt nikogo nie utopił, nie zaprosił na szklaneczke whisky z lodem (ze źródła nr. 1) po pojedynku ;-)

PROSZĘ O POMOC!

2010-08-15 21:05:55

dodał Flesz
trudna
ocena trudności
2.12/3.00 (191)
oceń!
trudna
ocena jakości
1.91/5.00 (257)
oceń!

         Rozszyfruj tę zagadkę ponieważ nikt jej jeszcze nie rozszyfrował, a wymyśliła ją Anna Myćka Sanok ul. Przemyska na przeciwko SP6 w Olchowcach:

płshdd hd hsgjb fjhgiyr erkdfmdlfuyo lipołoshdfs uydf  fhdg uhrt  fjghie  jdfhduyrrnsdko

 

Adres do Anny Myćki znajdziecie na ,,Nasza-klasa.pl i wyszukując Anna Myćka Sanok"

2010-08-15 21:05:00

dodał Gigabajcik
łatwa
ocena trudności
1.37/3.00 (181)
oceń!
łatwa
ocena jakości
2.06/5.00 (198)
oceń!

Jeśli po diecezji jest zupa, po zupie ironia, a po ironi śruba a wczoraj był czwartek. ta jaki dzień tygodnia bedzie za 2 dni???

2010-08-15 21:02:29

dodał DD
trudna
ocena trudności
2.14/3.00 (88)
oceń!
trudna
ocena jakości
3.10/5.00 (125)
oceń!

Zagadka stara zadawana w dworkach szlacheckich już w średniowieczu

Co to jest? :

  • Zwykły człowiek ma go na codzeń,
  • Papież żadko kiedy
  • a Pan Bóg wogóle????
2008-05-04 23:18:29

dodał Kozik099
łatwa
ocena trudności
1.76/3.00 (133)
oceń!
łatwa
ocena jakości
3.45/5.00 (158)
oceń!

Pan Nowak z synem postanowili udać się do hydraulika, aby namówić go do odwiedzenia domu w sprawie beznadziejnie zepsutego kranu. Co prawda wyjeżdżali teraz na miesięczny urlop, ale chcieli sobie zapewnić wizytę tego cenionego specjalisty w pierwszych dniach po powrocie. Hydraulik znany był jako dobry fachowiec i jako wielki dowcipniś. Po wyłuszczeniu prośby, hydraulik zamyślił się i powiedział:

     - Sprawa nie jest prosta. Jeśli panowie wracacie w poniedziałek, to w poniedziałek nie będę mógł już chyba przyjść, bo pociąg się może spóźnić. We wtorek mam pogrzeb wujka, we środę są imieniny mojej żony, a w czwartek zawsze muszę siedzieć w warsztacie. W piątek zawsze chodzę do dyrekcji, mam więc niewiele czasu, a w sobotę dzień pracy jest i tak krótki. Potem zaś ja sam jadę na urlop, chyba więc odłożymy to do mojego powrotu.

     Usłyszawszy to, pan Nowak zasmucił się nie na żarty. Ale jego syn uśmiechnął się i powiedział:

     - A więc oczekujemy pana we wtorek! Hydraulik mrugnął okiem i odparł:

     - Widzę, młody człowieku, że nie jesteś żółtodziobem. A więc we wtorek!

     Pytanie: Dlaczego młody Nowak był taki pewny tego wtorku?

2008-04-11 00:05:08

dodał Indyk
łatwa
ocena trudności
1.61/3.00 (207)
oceń!
łatwa
ocena jakości
2.96/5.00 (259)
oceń!

Co to jest, rozbija się to, a dopiero wtedy jest całe...

Dam wam pomyśleć...

2008-03-25 18:05:43

dodał Kozik099
łatwa
ocena trudności
1.73/3.00 (62)
oceń!
łatwa
ocena jakości
2.67/5.00 (64)
oceń!

 Jola, Lucyna, Irena i Kasia obchodzą urodziny tego samego dnia. Z tej racji każda z nich kupuje 7 orchidei i obdziela nimi każdą z trzech przyjaciółek. Tak się składa, że każda otrzymuje 7 orchidei. W rzeczywistości Jola podarowała 5 orchidei Lucynie, Lucyna dała dwie Joli, a Irena - trzy Kasi.

     Pytanie: Ile orchidei otrzymała Irena od Kasi?

2008-03-25 18:05:04

dodał Kozik099
łatwa
ocena trudności
1.79/3.00 (87)
oceń!
łatwa
ocena jakości
2.75/5.00 (87)
oceń!

Jeden z moich przyjaciół powiedział mi kiedyś, że należy do tajemniczego klubu, w którym członkowie znani są nie z imienia, lecz z numeru. I tak Lane miał numer 31, Lloyd - 63, Lovell - 79.

     Przyjacielowi memu, który miał na imię Lecky, nakazano zmianę imienia. Kiedy zapytał o powód tej zmiany, odpowiedziano mu: "Z powodu numerów. Nie możemy mieć imienia Lecky, bo mamy już imię Lucas".

     Przyjaciel mój zmienił więc imię na Leckie.

     Pytanie: Jaki otrzymał numer?

2008-03-25 17:58:12

dodał Kozik099
trudna
ocena trudności
2.06/3.00 (70)
oceń!
trudna
ocena jakości
3.00/5.00 (101)
oceń!

 Spadek 20 milionów dolarów, jakie otrzymała pani Williwaw, nie zmienił jej wcale. Stała się może trochę więcej rozrzutna.

     Wybudowała piękny dom, urządziła gustownie 27 pokoi (tyle tylko apartamentów liczył dom), zajmowała się muzyką i szaradami.

     W sobotę wydała przyjęcie z okazji rocznicy swoich urodzin. Goście zjechali się już w piątek. Każdy przygotował jakiś miły upominek. Wśród nich była zapinka do paska wysadzana dużymi diamentami, drogocenna popielnica, sznur pereł, bransoletka, podomka chińska itd.

     Młoda kuzynka, Delia, także entuzjastka szarad, przygotowała bogatej ciotce komplet magazynu rozrywkowego i zaabonowała go dla niej na cały rok.

     Zaproszeni goście uradzili złożyć późnym wieczorem w piątek wszystkie prezenty na stół w pokoju jadalnym, tak by gospodyni domu w sobotę rano od razu je spostrzegła.

     Niestety w ciągu nocy ktoś cichaczem zakradł się do pokoju i skradł wszystkie podarunki - nawet i komplet magazynu rozrywkowego. Jak to się mogło stać?

     Nic nie podejrzewający goście zastali panią Williwaw pogrążoną we łzach. Nastrój prysł. Atmosfera stała się ciężka.

     Każdy zastanawiał się i pytał, kto mógł skraść prezenty. W pokoju wrzało jak w ulu.

     Nagle zabrała głos Delia:

     - Droga Ciociu, szukajmy winnego wśród tych ludzi, którzy Cię nie lubią. Czy wiesz, kto jest takim typem?

     - O tylko kuzyn Bob stara się zawsze mi dokuczyć, jakby chciał się zemścić, że nie dostał nic ze spadku.

     Aha! Klucz już jest - pomyślała Delia.

     - Gdzie byłeś Bob ostatniej nocy? - zapytała.

     - Spałem - odparł krótko zagadnięty - Czułem się zmęczony więc właśnie położyłem się spać, gdzieś przed dziewiątą. Spałem jak zabity. Dopiero przed minutą obudziłem się, bo budzik hałasował jak opętany.

     Delia zwróciła się do zebranych:

     - Sprawa jest prosta i jasna, moi państwo. Kiedy dzwonił budzik, była godzina dziesiąta trzydzieści. Oddaj zaraz wszystkie prezenty Bob! Jak mogłeś ważyć się na taki haniebny postępek!

     Pytanie: W jaki sposób Delia wykryła złodzieja. Odpowiedź jest naprawdę bardzo prosta.

1 2 3 4 następna » 
1225 oczekuje, 463 odrzucone, 390 zagadek zatwierdzonych