





Przez małą stacyjkę na Mazurach przebiegają w ciągu doby trzy pociągi osobowe do Olsztyna: o godz. 8, 10 i 18. Zawiadowca stacji zagadnięty, ile pozostało czasu do odejścia pociągu, spoglądając z zadumą na zegarek odpowiedział:
- Brakuje dokładnie 1/3 czasu, jaki upłynął od odejścia ostatniego pociągu, i 1/4 czasu, jaki nas dzieli od odejścia pociągu poprzedniego.
Pytanie: Która była godzina?






Dzień przed zakończeniem zawodów kolarskich pięciu kolarzy - Aleks, Ja, Henryk, Jacek i Olaf - walczy o pierwsze miejsce w wyścigu. Ich ekipy finansowane są przez sponsorów, którzy przybyli, by im kibicować na ostatnim odcinku trasy. Reprezentują oni następujące firmy: komputerową, odzieży sportowej, kosmetyczną, samochodową i telefoniczną. Każdy zawodnik ma koszulkę w innym kolorze - niebieską, brązową, pomarańczową, czerwoną lub zieloną.
Na podstawie trzech podanych wskazówek należy odpowiedzieć...
Pytanie: Kto był sponsorem Olafa, jaką miał koszulkę i które zajął miejsce.






Pięciu alpinistów (Adam, Jan, Leon, Jerzy, Witek) wraz ze swoimi partnerkami (Anną, Wandą, Zofią, Zuzanną i Agatą) postanowiło w czasie weekendu zdobyć następujące szczyty (o wymyślonych nazwach): Szpic, Igła, Wierch, Grom i Maczuga. Każda para powróciła do bazy o innej godzinie - 15:45, 16:15, 17:15, 17:45 lub 18:15.
Na podstawie podanych niżej wskazówek należy ustalić...
Pytanie: Która para zdobyła Szpic oraz o której godzinie powróciła do bazy.






jacht jest zacumowany w przystani. z pokładu zwisa drabinka. szczeble są umieszczone co 30cm. pierwszy szczebelek jest na równo z burtą, a czwarty szczebelek na równo z taflą wody(wszystkie 4 są widoczne). podczas odpływu woda opada o 84cm. ile szczebelków będzie widocznych po odpływie? rozwiązanie dodam później.






Jest rzeka, ma rwący nurt , nie da się przez nią przepłynąć. Po prawej stronie rzeki stoją: pijak, zabójca i złodziej. po drugiej stronie(czyli lewej) stoi policjant i skarb.
Jak pijak, zabójca i złodziej ukradną skarb???????????????
przypominam przez rzekę nie da się przepłynąć, an przelecieć itp.






Poniższa zagadka znana jako "Historia Smith`a, Jones`a i Robinsona" należy do klasycznych łamigłówek, rozwiązywanych na całym świecie. Bez wątpienia jest prawdziwym wyznaniem dla każdego umysłu. Nie ma w niej przysłowiowych "kruczków". Dobra rada dla wszystkich odważnych: każdy fakt jest ważny i musi być brany pod uwagę!
Do dzieła!
Panowie Smith, Robinson i Jones stanowią załogę pociągu. Jeden jest palaczem, drugi hamulcowym, a trzeci maszynistą: kolejność tych funkcji jest przypadkowa. Pociągiem jadą również trzej biznesmeni o tych samych nazwiskach.
Uważaj!
Pan Robinson mieszka w Detroit.
Hamulcowy mieszka dokładnie w połowie drogi między Chicago i Detroit.
Pan Jones zarabia 20 tys. USD rocznie.
Najbliższy sąsiad hamulcowego, pasażer, zarabia trzy razy tyle, co on.
Smith zawsze wygrywa z palaczem w bilard.
Pasażer o takim samym nazwisku, jak hamulcowy mieszka w Chicago.
Jak nazywa się maszynista?






Pewien rycerz, podczas jednej ze swoich licznych podróży, trafił przypadkiem do jednego bardzo osobliwego królestwa, którym rządził mądry król, uwielbiający zagadki. Król powiedział rycerzowi że ma trzy córki i rycerz musi wybrać sobie za żonę jedną królewnę, bo inaczej zostanie zgładzony. Musi dokonać wyboru zadając tylko jedno pytanie tylko jednej z nich. Jedna królewna zawsze mówi prawdę, druga zawsze kłamie, a trzecia czasem kłamie a czasem mówi prawdę, przy czym ta trzecia morduje swojego męża w noc poślubną. Jakie pytanie ma zadać rycerz żeby ujść z życiem?
Uwaga. Jest to jedna z najtrudniejszych zagadek jakie widziałam. Rozwiązałam ją kilka lat temu i od tamtej pory nikt inny kogo pytałam jej nie rozwiązał. Nie zaglądajcie do rozwiązania bo nie będziecie mieć zabawy ani satysfakcji.






Co to za zagadka dwa kółka i armatka?






Alicja przechadzała się właśnie wyłożonymi kamieniem ścieżkami rozległego lasu
Krainy Czarów, gdy z pobliskiego prześwitu doszły ją jakieś odgłosy. Będąc osobą
ciekawą wdrapała się na rosnące opodal drzewo i stała się świadkiem następującej
sceny...
Dookoła olbrzymiego stołu zgromadziło się 31 ludzi. Naprzeciw nich stał Mówca,
zabawny, odziany w szkarłatną tunikę profesor z krótką, białą brodą. Gestem
uciszył on zebranych i wygłosił najprzedziwniejszą mowę, jaką Alicji kiedykolwiek
zdarzyło się słyszeć.
- Koledzy logicy. My, najbardziej zdyscyplinowane i ścisłe umysły Krainy Czarów,
zgromadziliśmy się tu dzisiaj na naszej 125-tej dorocznej konwencji. Usłyszeć
będziemy mogli zadziwiające baśnie logiki, myśleć będziemy o rzeczach dla
zwykłych śmiertelników niepomyślanych, przemierzymy zbocza Gór Nieskończonych
Dociekań i najbardziej wymagające Szlaki Intelektu. Lecz wprzód musimy upewnić
się, że żaden intruz nie ukrywa się w naszym kręgu.
Po czym profesor ruszył dookoła stołu, każdemu mijanemu logikowi przylepiając do
czoła niewielką kolorową kropkę. Powróciwszy do swego miejsca u szczytu stołu,
rozpoczął objaśnianie zasad tego cudacznego eksperymentu.
- Każdy z was widzi kropki na czołach wszystkich swych kolegów, ale byłem
ostrożny, aby nikt nie dostrzegł koloru swej własnej. Zadaniem każdego z was jest
odgadnąć kolor, jakim jest oznaczone jego czoło.
- Tylko jedna jest reguła i jest ona prosta. Każdej minuty ten dzwonek wyda
dźwięk. Jeśli w chwili dzwonka ktoś z was znał będzie kolor kropki, którą nosi, niech
wstanie od stołu i dołączy do mnie na sąsiedniej polanie, gdzie konwencja będzie
toczyć się dalej. Jeśli jednak jego kolor jest mu wciąż nieznany, niech pozostanie
przy stole.
- Ten, kto pozostanie przy stole, gdy powinien był wstać, albo też wstanie gdy
raczej powinien był siedzieć, nie może rzecz jasna tytułować się logikiem. Ktoś taki
usunięty będzie z tej konwencji, z nieodwołalnym zakazem powrotu.
Profesor zamierzał już odejść, gdy jego uwagę zwróciło wyraźne zakłopotanie
najbystrzejszego z nowicjuszy. Jego wątpliwości rozproszył tymi słowy:
- Nie obawiaj się młodzieńcze. Jest możliwym rozwiązać to zadanie. Choć,
oczywiście, nie wolno wam w żaden sposób porozumiewać się ze sobą.
Nowicjusz uśmiechnął się, gdyż Mówca Zgromadzenia Najbardziej
Zdyscyplinowanych i Ścisłych Umysłów Krainy Czarów nie może wygłaszać zdań
fałszywych.
Na oczach zdziwionej już do wszelkich granic Alicji, profesor opuścił zgromadzenie i
eksperyment się rozpoczął.
Na pierwszy dzwonek opuściły stół cztery osoby. Na drugi, wszyscy z czerwonymi
kropkami wstali razem i wyszli. Przy trzecim nie poruszył się nikt, podczas gdy na
czwarty zareagowała przynajmniej jedna osoba. Wspomniany już nowicjusz oraz
jego obecna siostra, oboje z kropkami innego koloru, wstali krótko potem, ale każde
wcześniej, niż za ostatnim dzwonkiem.
Znużoną długimi mowami Alicję ogarnął głęboki sen zanim test dobiegł końca. Czy
możesz wyjawić jej, ile razy rozległ się dzwonek, zanim stół opustoszał?
Jest to najfajniejsza łamigłówka jaką znam. Naturalnie sam jej nie wymysliłem. Rozwiązanie podam, jak nikt inny długo tego nie zrobi. Powodzenia ;)






Na oceanie jest wyspa.
Na wyspie jest palma . Na palmie siedzi człowiek.
Pod palmą stoi lew i wiernie czeka na swoją przekąskę(człowieka).
W pewnym momencie na wyspie pojawia się mężczyna z bronią.
Lew pada martwy!
Co się stało,że lew zmarł?
(Człowiek z bronią nie wystrzelił, człowiek na palmie nie rzucał kokosami, nikogo po za tą trojką nie było tylko człowiek ,lew, mężczyzna z bronią)
Na te pytanie jest odpowiedż.